Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Tutaj jesteś: Moja Emerytura » Co dalej z OFE

Co dalej z OFE

KOBE o pozytywnym wpływie OFE na gospodarkę

Katarzyna Ostrowska 05-06-2013, ostatnia aktualizacja 05-06-2013 16:11

Ekonomiści są przekonani o dodatnim wpływie istnienia OFE na polską gospodarkę - przekonuje Mirosław Gronicki, były minister finansów

Nawet mocno przeregulowane OFE wspomagały polską gospodarkę poprzez generowanie dodatkowego kapitału. Ich brak w skrajnym przypadku oznaczałby znaczne zmniejszenie nakładów inwestycyjnych oraz konieczność importowania w jeszcze większym stopniu oszczędności, co mogłoby znacząco pogorszyć nierównowagę zewnętrzną Polski. Takiego zdania są ekonomiści skupieni w Komitecie Obywatelskim ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego (KOBE).

- Wpływ OFE na gospodarkę był dodatni. Wszyscy ekonomiści  podzielają to zdanie, z wyjątkiem jednego, który bierze stronę rządu – Bogusława Grabowskiego – mówił w środę Mirosław Gronicki, były minister finansów. Jak dodawał skala tego wpływu jest dyskusyjna. Według jego i Janusza Jankowiaka wyliczeń w 2012 r. PKB w cenach bieżących bez OFE byłby o prawie 7 proc. mniejszy. Według wyliczeń innych ekonomistów wpływ ten mógł być nieco niższy, a PKB byłby bez OFE mniejszy o 4-5 proc.

Według Gronickiego, o pozytywnym wpływie OFE na gospodarkę świadczy choćby taki przykład, że w 2012 r. OFE zmieniły strategię  inwestowania. Pomimo zmniejszenia wysokości składki jaką otrzymują (ok. 8 mld zł w 2012 r.), potrafiły wygenerować nadwyżkę w aktywach rzędu 40 mld zł i mocniej zaczęły inwestować w akcje. - W sytuacji gdy OFE kupują akcje następuje przepływ płynności od tych instytucji do przedsiębiorców – przekonywał Gronicki.

 

Większa podaż pracy

Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, były wiceminister finansów, podkreślał nie tylko rolę OFE dla gospodarki, ale i I filara, czyli zreformowanego ZUS. Przejście z systemu o zdefiniowanym świadczeniu na system o zdefiniowanej składce powoduje, że zachęca on ludzi do dłuższej aktywności zawodowej (im dłużej się pracuje, tym wysokość świadczenia jest wyższa).

- W Polsce aktywność zawodowa jest na niskim poziomie. I filar generuje zaś podaż pracy, ale ten przyrost dopiero się zaczyna – mówił Stanisław Gomułka.

Tempo wzrostu podaży pracy w długim okresie może wzrosnąć  o ok. 0,5 pkt proc. rocznie, co daje łączny efekt nawet około 10 proc. PKB. Warunkiem koniecznym jest jednak wyższy w tym okresie udział inwestycji w dochodzie narodowym o ok.  2-3 pkt. proc. To jest możliwe jednak tylko w przypadku długotrwałego zmniejszenia deficytu sektora finansów publicznych, w tym przede wszystkim ZUS-u. To z kolei możliwe jest za sprawą wprowadzenia dodatkowych reform rentowo-emerytalnych oraz utrzymania oprocentowania „kapitału" na kontach w ZUS-ie na niskim lub co najwyżej umiarkowanym poziomie. Podkreślał, że drogą do zmniejszenia deficytu finansów publicznych,  nie jest jednak likwidacja OFE. Zwłaszcza, że nasza reforma jest dopiero w początkowym okresie.

Ekonomiści podkreślali także to, że III filar, dodatkowe oszczędzanie na emeryturę, został zaniedbany przez regulatorów.

Stanisław Gomułka przypomniał, że w uzasadnieniu do obniżenia składki przekazywanej do OFE w 2011 r. napisano, że te instytucje mają pozytywny wpływ na gospodarkę i wielkość przyszłych emerytur, a zmniejszenie transferów do OFE wynika z trudnej sytuacji finansów publicznych. I to było uczciwe postawienie sprawy.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  gospodarka , kobe , Komitet Obywatelski ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego , Marian Wiśniewski , Mirosław Gronicki , OFE , Stanisław Gomułka , wzrost gospodarczy

mojaemerytura.rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500